Resveratrol czyli zdrowie zamknięte w winie
Zdaje się, że naukowcy w końcu odkryli na czym polega pro-zdrowotny wpływ wina. Za wpływ ten odpowiedzialny jest resveratrol. Związek z grupy polifenoli zawarty między innymi w czerwonych winogronach. Najwięcej resveratrolu zawierają ich skórki, co mogłoby potwierdzać teorię, że związek ten wytwarzany jest przez rośliny w celu zapobiegania uszkodzeniom mechanicznym i infekcjom – głównie grzybiczym.
W rzeczywistości resveratrol odkryto i przebadano już co najmniej kilka lat temu. Badania co prawda trudno jeszcze uznać za miarodajne, ale na pewno ich wyniki zapowiadają dość obiecujące odkrycia. Oby naukowcom się poszczęściło i oby potwierdzili, bezdyskusyjnie, zbawienny wpływ resveratrolu na nasze zdrowie, bo z dotychczasowych badań wynika, że to substancja, którą spokojnie można by określić mianem panaceum i eliksiru młodości.
Podobno właśnie w resveratrolu tkwi sekret zdrowia Francuzów, którzy znani są z zamiłowania do dość ciężkostrawnych i niekoniecznie zdrowych potraw, oraz czerwonego trunku (wina właśnie), a mimo to cieszą się rewelacyjnym, jak na europejskie i generalnie cywilizowane warunki, zdrowiem i witalnością.
Jak działa resveratrol?
Chroni serce i naczynia krwionośne. Wino zawiera go dzięki temu, że przenika doń ze skórek winogron w procesie produkcji czerwonego trunku. Równie dobrze można jednak pić sok z winogron czy zjadać same winogrona – w każdym przypadku dostarczymy sobie sporych ilości resveratrolu.
Oprócz dobrego wpływu na układ naczyniowo – sercowy resveratrol wpływa też na pracę większości narządów i przebieg procesów zachodzących w organizmie, bo chroni je przed destrukcyjnym wpływem wolnych rodników (sprawdź: antyoksydanty). Uważa się też, że substancja ta działa przeciwstarzeniowo (jest jednym z najsilniejszych znanych antyoksydantów) i antymutagennie, wspomaga też układ odpornościowy (sprawdź: jak wzmocnić odporność). Cóż nam pozostaje? Nie stronić od czerwonego wina, ale (uwaga) trzeba spożywać je z umiarem, bo o ile wszelkie testy zdrowotne u osób wypijających ok. 200 ml wina dziennie były satysfakcjonujące (czy wręcz rewelacyjne) o tyle większe spożycie skutkowało wzrostem zapadalności na wiele chorób. Wydaje się więc, że do 200 ml wina dziennie dostarcza akurat tyle alkoholu ile nie jest nam w stanie zaszkodzić i tyle resveratrolu ile jest nam w stanie pomóc optymalnie. Wszelkie odchylenia w jedną lub drugą stronę nie wpływają tak korzystnie na zdrowie.